Header Ads Widget

Ticker

6/recent/ticker-posts

Shiseido Benefiance Wrinkle Resist24 - Balancing Softener Enriched

Wspominałam Wam ostatnio w poście denkowym, że polubiłam się z kosmetykami Shiseido, więc w najbliższych dniach opiszę kosmetyki, z którymi już miałam, bądź mam do czynienia z tej marki.
Balancing Softener Enriched (według strony Shiseido.pl) to tonik o kompleksowym działaniu i skutecznych właściwościach przeciwstarzeniowych. Głęboko nawilża skórę, widocznie poprawia jej teksturę, oraz przygotowuje do kolejnych zabiegów pielęgnacyjnych, zwiększając skuteczność ich działania. Zawarte w toniku składniki pielęgnacyjne wspomagają dojrzewanie komórek w warstwie rogowej. Polecany dla skóry suchej i bardzo suchej (wersja Enriched, jest jeszcze wersja do normalnej skóry), do stosowania rano i wieczorem.

Moje dwa opakowania to są wersje, które dostałam w zestawach i mają po 75 ml, jednak standardowe opakowanie mieści w sobie 150 ml produktu (czyli moje dwa).
Buteleczka jest plastikowa, z dziurką, która jest idealnej wielkości, nie wylewa ani za mało, ani za dużo na wacik.
Sama konsystencja jest inna, niż wszystkie toniki, jakie dotychczas znałam w swoim życiu. Ona jest taka jakby trochę żelkowa, choć wciąż płynna. Kolor różowy. Wybaczcie, że nie wylałam trochę na dłoń i nie pokażę Wam tego na zdjęciu, ale żal mi było tego drogocennego płynu wylewać ot tak, także możecie się domyślić, jak bardzo go polubiłam. Zapach jest przyjemny, delikatny, ale z niczym go nie mogę porównać.
Wylewam z butelki trochę na wacik i potem przemywam delikatnie twarz. Czuć tą bogatą konsystencję. Tonik przez chwilę jeszcze jest wyczuwalny na skórze, by po kilkudziesięciu sekundach całkowicie wchłonąć pozostawiając skórę miękką i przyjemną i gotową na kolejne etapy pielęgnacji.
Wydajność jest całkiem dobra, jak na moje możliwości oczywiście. Właśnie kończę tą drugą butelkę (pierwszą Wam pokazywałam w poście denkowym), więc zużycie 150 ml zajęło mi jakieś 2 miesiące, ale pewnie jak ktoś oszczędza takie kosmetyki to starczy mu na dłużej. Ja stosuję bowiem dwa razy dziennie rano i wieczorem.
Wspominałam już o tym, że ostatnio, jak używałam pianki do mycia twarzy z serii Benefiance, tego toniku, miniaturki kremu Wrinkle Resist i Bio Performance na noc to moja skóra była w najlepszej kondycji od kilku lat? I już mówiłam o tym wcześniej, ale to nie był przypadek, że przez ponad miesiąc tak było (teraz zmieniłam kilka rzeczy i już tak pięknie nie jest, choć wciąż stan mojej cery jest akceptowalny:D).
Zdaję sobie sprawę z tego, że to tylko tonik, niby nic, ale ten on jest po prostu świetny, skóra po umyciu dostaje dodatkowe nawilżenie, jest ukojona, miękka, delikatna. Zapach jego jest tak przyjemny, że można się nim upajać. Czego więcej można chcieć? Wiadomo, że zmarszczek mi nie wygładzi, ale tego nam producent nie obiecuje, obiecuje natomiast, że poprawia się tekstura skóry i tak właśnie jest (chociaż wiadomo, każdy krok pielęgnacji się do tego wlicza, nie tylko tonik).
Zachwycałam się tonikiem z Organique tutaj i wciąż uważam, że jest świetny, ale Shiseido Benefiance Softener to jest inny wymiar pielęgnacji. Coś wspaniałego.
Skład:
Jestem bardzo zadowolona z tego produktu, jak i w ogóle z tej całej serii Wrinkle Resist, z pewnością kupię go ponownie, chociaż teraz jeszcze mam linię Ibuki do przetestowania i tonik z Organique ze złotem, ale Balancing Softener będę miała na uwadze i na pewno będę do niego wracać, bo najzwyczajniej w świecie mówiąc dla mnie to produkt doskonały. Aż żal, że zaraz ta butelczyna się skończy...
Miałyście do czynienia z tym tonikiem? Jakie są Wasze ulubione produkty tonizujące skórę?
Moja ocena: 10/10

Yorum Gönder

0 Yorumlar